Zabawy na poniedziałek

Dzień dobry!
Witam Was moje drogie słoneczka. Na dzisiaj zaplanowałam
następujące zabawy:
      Zabawa I
„Żegnaj przedszkole! Witaj szkoło! – słuchanie opowiadania Olgi Masiuk;
rozmowa na temat emocji, jakie przezywają dzieci w związku z przejściem do szkoły.
       1. „Żegnaj przedszkole! Witaj szkoło! – słuchanie opowiadania:
Supełek siedział w kącie i patrzył na przygotowania. W przedszkolu
panowało podniecenie. Na stolikach rozkładano obrusy, a na nich
talerzyki z ciastkami i szklanki do soków. Wszyscy uwijali się
jak w ukropie, bo jeszcze przed przyjściem rodziców miała się odbyć
próba generalna pożegnalnego przedstawienia. To był ostatni dzień
przedszkola. 
– Może byś tak łaskawie pomógł? – skarcił go Pak.
– Jest mi smutno – westchnął Supełek, ignorując zupełnie uwagę Paka.
Pak machnął więc i pobiegł pomagać przy wieszaniu dekoracji.
Supełek wytarł oczy, które co i rusz mu wilgotniały i pociągnął nosem.
Nagle uderzyła go w głowę papierowa kulka. Rozejrzał się niespokojnie.
Od drzwi dawała mu znaki Blue. Dopiero teraz uświadomił sobie,
że nie widział jej wśród innych dzieci. Blue zdecydowanym gestem
przywołała Supełka. Niezauważony przez nikogo wyszedł więc z sali. 
– Co jest? – zapytał.
– Pomyślałam, ze tobie też nie podoba się całe to zamieszanie – odparła Blue,
wskazując ręką trwające w sali przygotowania.
Supełek wzruszył ramionami.
– Słuchaj, ja już postanowiłam – oświadczyła Blue. – Nie idę do żadnej szkoły.
– Jak to?
– Mam plan. Pamiętasz, jak Pani mówiła, że jesteśmy już mądrzy i wiemy,
jak się zachować w różnych sytuacjach, dlatego możemy iść do szkoły?
– Pamiętam – powiedział Supełek.
– To posłuchaj!
I Blue przedstawiła Supełkowi swój plan, który polegał na tym, żeby
zachowywać się dziś tak, aby Pani pomyślała, że nie wolno  ani Blue,
ani Supełka puścić do szkoły.
– Ale co mamy robić? – dopytywał Supełek.
– Psocić, ile wlezie! – odparła pewnym głosem Blue. – Idziemy!
– I ruszyła do sali, trzaskając drzwiami tak, że zatrzęsły się szyby w oknach.
Dzieci zwróciły się w stronę źródła tego przerażającego dźwięku,
ale nic nie powiedziały.
– Co się tak gapicie? – warknęła Blue.
I przechodząc obok osłupiałego Stasia, przebiła balonik, który ten właśnie
miał powiesić na lampie.
Supełek ruszył za nią najpierw bardzo nieśmiało, ale po chwili wyobraził sobie
szkołę, miejsce, w którym bardzo nie chciał być, więc przechodząc obok stołu,
zgarnął z talerzyków ułożone pięknie ciastka i wszystkie wpakował sobie do buzi.
– Ej, zawołała Marysia. – Co robisz?
Supełek próbował jej powiedzieć, że je, ale buzię miał miał pełną pierniczków
i herbatników z czekoladą, więc zdołał wydobyć z siebie tylko mruknięcie
i wypluć sporo sporo okruchów.
Tymczasem Blue wylała na obrus sok i właśnie gotowała się do walki
z Jackiem, który próbował uratować przed nią resztę szklanek. 
– Proszę Pani!!! – zawołała Marysia tak rozpaczliwie, że Pani, która uzgadniała coś
w kuchni , wpadła do sali przerażona.
– Co się dzieje?- zapytała, widząc rozlany sok na stole, pokruszone ciastka
na podłodze i Blue gotową do walki z Jackiem.
– Sama pani widzi, że Blue i ja nie możemy iść do szkoły, bo moglibyśmy się tam
nieodpowiednio zachować – wyjaśnił Supełek. I na dowód swoich słów przebił
kolejny balonik.
ze mną.
Blue ruszyła z ochotą, pewna, że miarka się przebrała i że będzie mogła zostać
w przedszkolu na długie lata. Pani posadziła Blue i Supełka na krzesełkach
i zaczęła szukać czegoś  w szafce. Po chwili położyła przed przedszkolakami
dwa rysunki.
– Pamiętacie to?- zapytała.
– Robiliśmy rysunki, kim będę, kiedy dorosnę – odpowiedział Supełek.
– Właśnie, Kogo przedstawia twój rysunek Supełku? Kim jesteś na tym rysunku?
– Lecę w kosmos na zbudowanym przez siebie statku i odkrywam nowe planety.
– A ty, Blue?- Pani zwróciła się do dziewczynki.
– Ja buduję tutaj wieżowce, które sięgają aż do nieba.
– Jeśli zostaniecie w przedszkolu, będziecie powtarzać wszystko, czego się
nauczyliście do tej pory. A jeśli pójdziecie do szkoły, nauczycie się nowych rzeczy.
I dzięki tym rzeczom ty, Supełku, polecisz w kosmos, a ty, Blue, zbudujesz
wieżowiec aż do nieba – powiedziała Pani. – Musicie wybrać.
– Zależy ci na tym kosmosie? – zapytała Blue Supełka.
– Raczej tak. Chciałbym tam być. A ty i wieżowiec?
– Chciałabym go zbudować – westchnęła Blue.
Supełek i Blue powędrowali więc z powrotem do sali.
– Trzeba będzie odkurzyć – westchnął Supełek.
– I postawić talerzyki na tych plamach z soku – dodała Blue.
– Ale może nie jest tak źle chodzić do szkoły – zastanowił się Supełek.
– Może nie – odparła Blue.
I poszli pomóc w przygotowaniu pożegnania przedszkola, bo przecież
czekały już na nich wieżowce i statki kosmiczne.
    2. Rozmowa na temat treści opowiadania:
– Jakie ważne wydarzenie miało się odbyć w przedszkolu?
– Jak dzieci przygotowywały się do uroczystości?
– Jak zachowywali się Blue i Supełek?
– Jak myślicie, dlaczego Blue i Supełek tak się zachowali?
– Co ważnego powiedziała im pani?
    3. Kim będę, gdy dorosnę? – rysowanie kredkami lub flamastrami.
        Zabawa II
„Zaczarowana skrzynka” – słuchanie bajki muzycznej; mobilizowanie
dzieci do uważnego słuchania i wypowiadania się na temat poznanego utworu.
     – Załącznik nr 1;
     Zabawa III
„Kaligrafia literowo- obrazkowa” – usprawnianie motoryki małej;
  utrwalenie liter: y, z.
 
     – Załączniki: nr 2 i nr 3;
Zaczarowana skrzynka